Jak
każdy Polak mały i duży wie II wojna światowa zaczęła się 1 września.
Magistrala kolejowa na trasie Chojnice- Tczew była wtedy bardzo ważna ponieważ
odbywał się między nimi ruch do obszarów wschodniopruskich. Dlatego właśnie
dowództwo niemieckie bardzo chciało zdobyć Tczew i Chojnice. O świcie 1 września 1939 roku na
rejon Chojnic uderzyła niemiecka 20 DPZmot gen. Mauritza
von Wiktorina Natarcie to poprzedzone zostało próbą opanowania stacji kolejowej Chojnice
przez pociąg pancerny.
Około godziny 19.00 oddziały
polskiej kawalerii, wychodząc z lasu na wschód od Krojant, dostrzegły w niewielkiej odległości oddział
niemiecki w trakcie odpoczynku. Był to 2. batalion 76 Regimentu z 20 DPZmot.
Natychmiast zapadła decyzja o wykonaniu szarży. Ułani w pełnym galopie dopadli wroga, siekąc
szablami uciekających. Jednakże Niemcy szybko uporządkowali swoje szeregi i –
kiedy szwadrony 18 Pułku Ułanów Pomorskich w pościgu wpadły na rozległą polanę
– ostrzelały je od strony Chojnic niemieckie samochody pancerne oraz
granatniki, kładąc celny ogień na szarżujących. Forpoczta pułku wraz z dowódcą
została zmieciona seriami karabinów maszynowych. W rezultacie zadanie
postawione 18 Pułku Ułanów Pomorskich zostało wykonane kosztem dużych strat
własnych; rozpoznano ugrupowanie wroga oraz chwilowo zdezorganizowano i
zatrzymano jego oddziały. Piechota polska mogła się wycofać, a Niemcy nie
osiągnęli w tym dniu przepraw na Brdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz