sobota, 24 stycznia 2015

Gród na górze Birów.

Bilet do grodu można kupić w Zamku Ogrodzieniec tak w pakiecie jest taniej. Jeśli przyjechaliśmy samochodem, można zostawić go na "parkingu" ( kawałek czyjegoś podwórka ) a potem przez lasek pokierować się do grodu. Leniwych uprzedzam, że aby dojść do grodu trzeba iść po schodach do góry.Gród na górze Birów jest zrekonstruowany, jest on drewniano-kamienny. W tym miejscu kiedyś istniał gród jako słowiańska twierdza. Wchodząc wieżą bramną możemy zobaczyć wał kamienno-drewniany, wieżę strażniczą wieżę obserwacyjną oraz chatę w której jest kilka ciekawych eksponatów oraz wypchane zwierzęta które nie zdobyły mojego serca.


Szlak Orlich Gniazd - Zamek w Ogrodzieńcu.

Szlak Orlich Gniazd jest to szlak turystyczny który rozpoczyna się w Krakowie a kończy w Częstochowie. Są to warownie, ruiny zamków nazwane Orlimi Gniazdami ponieważ są położone na skałach o wysokości około 30 metrów wysokości. Szlak Orlich Gniazd jest inicjatywą Kazimierza III Wielkiego aby stworzyć system obronny zabezpieczając granicę oraz szlak handlowy. 



Zamek Ogrodzieniec jest jednym z zamków na szlaku Orlich Gniazd. Położony jest w Jurze Krakowsko- Częstochowskiej w miejscowości Podzamcze około 2km od Ogrodzieńca.
Jedna z legend głosi, że Czarny Pies z Ogrodzieńca biega nocami po murach zamku. Jest on większy niż normalny pies a na dodatek biega z ciężkim łańcuchem. Kolejną ciekawostką jest, że akurat w tym zamku kręcone były urywki serialu Janosik. Do zamku w Ogrodzieńcu dojechaliśmy około godziny 8.30. Weszliśmy gdy tylko obiekt został otwarty. Do zamku wchodzimy basztą bramną a potem zaczynamy zwiedzanie !


 Przez bramę wchodzimy na dziedziniec Pański stąd możemy udać się do kuchni lub do zamku wysokiego po kręconych schodach. W zamku możemy zobaczyć także bibliotekę, sypialnię, izby rycerskie. W jednej z izb mieści się muzeum zamkowe z licznymi eksponatami. Zamek jest duży i jego zwiedzanie zajmuje dobre kilka godzin, jeśli ktoś dokładnie czyta opisy miejsc w których obecnie się znajdujemy. Widoki z zamku wysokiego zapierają dech w piersiach













poniedziałek, 19 stycznia 2015

Niedzielny odpoczynek nad jeziorem Kosobudno.

Czernica jest to wieś położona na kaszubach w województwie pomorskim w powiecie Chojnickim nad jeziorem Kosobudno. Jest to idealne miejsce na wypoczynek w ciszy i spokoju. Jest miejsce na ognisko, pole namiotowe i dużo przyrody. Ceny są przystępne, jest dostęp do czystej wody a nawet do toi-toi w których jest porcelanowa toaleta. Warunki są dobre, nic innego jak tylko spakować się i przyjeżdżać na upragniony odpoczynek!



czwartek, 15 stycznia 2015

Uwaga uwaga owady atakują ! - park owadogigantów

Pierwszego maja w święto pracy postanowiliśmy wyjechać z naszych małych Chojnic. Zapakowaliśmy kanapki zabraliśmy dzieciaki ( oczywiście nie swoje) i wyruszyliśmy w trasę. Naszym celem była Lubnica w której mieści się park owadogigantów.  Niestety trafiliśmy na czas gdy niektóre obiekty były odnawiane, lecz nie stanowiło to żadnych przeszkód do zwiedzania. Miejsce to uważam za jedno z lepszych na wyjazdy z dzieciakami. Mojemu siostrzeńcowi bardzo podobały się wielkie owady.











Oprócz nich była możliwość darmowego strzelania z łuku. ( Niestety 4 latek jest trochę mniejszy niż duży łuk ) Dzięki pomocy wujka Gracjan miał uśmiechu od ucha do ucha bo pierwszy raz strzelał z łuku.

 
 Ścieżka owadów jest dość duża i wszystkie okazy są dokładnie opisane. Na końcu naszej wyprawy zobaczyliśmy dmuchańce. Dzieciaki były wręcz zachwycone. ( I nie tylko one).








Była również możliwość umalowania sobie twarzy (wszystko w cenie biletu). A jako dobra ciocia nie mogłam odmówić małemu : ciocia pomaluj się na biedronkę ! I tak właśnie zostałam biedronką.




Na około placu zabaw były ławeczki na których rodzice mogli odpocząć. A co jeszcze? Wielka piaskownica w której ukryte były skamieliny. 

wtorek, 13 stycznia 2015

Szarża pod Krojantami.

Jak każdy Polak mały i duży wie II wojna światowa zaczęła się 1 września. Magistrala kolejowa na trasie Chojnice- Tczew była wtedy bardzo ważna ponieważ odbywał się między nimi ruch do obszarów wschodniopruskich. Dlatego właśnie dowództwo niemieckie bardzo chciało zdobyć Tczew i Chojnice. O świcie 1 września 1939 roku na rejon Chojnic uderzyła  niemiecka 20 DPZmot gen. Mauritza von Wiktorina Natarcie to poprzedzone zostało próbą opanowania stacji kolejowej Chojnice przez pociąg pancerny. 

Około godziny 19.00 oddziały polskiej kawalerii, wychodząc z lasu na wschód od Krojant, dostrzegły w niewielkiej odległości oddział niemiecki w trakcie odpoczynku. Był to 2. batalion 76 Regimentu z 20 DPZmot. Natychmiast zapadła decyzja o wykonaniu szarży. Ułani w pełnym galopie dopadli wroga, siekąc szablami uciekających. Jednakże Niemcy szybko uporządkowali swoje szeregi i – kiedy szwadrony 18 Pułku Ułanów Pomorskich w pościgu wpadły na rozległą polanę – ostrzelały je od strony Chojnic niemieckie samochody pancerne oraz granatniki, kładąc celny ogień na szarżujących. Forpoczta pułku wraz z dowódcą została zmieciona seriami karabinów maszynowych. W rezultacie zadanie postawione 18 Pułku Ułanów Pomorskich  zostało wykonane kosztem dużych strat własnych; rozpoznano ugrupowanie wroga oraz chwilowo zdezorganizowano i zatrzymano jego oddziały. Piechota polska mogła się wycofać, a Niemcy nie osiągnęli w tym dniu przepraw na Brdzie. 



Od roku 2001 na polach pod Krojantami organizowane są, przez Polski Klub Kawaleryjski i Fundację „Szarża pod Krojantami” we współpracy z urzędem gminy Chojnice inscenizacje szarży kawaleryjskiej z września 1939 roku. Odbywają się one w każdą pierwszą niedzielę września. Są połączone z imprezami towarzyszącymi, jak składanie kwiatów pod pomnikiem przy drodze Chojnice – Czersk upamiętniającym szarżę ułańską, mszą św., biegiem ułańskim, koncertem orkiestry wojskowej, występami zespołów artystycznych itp. Organizowana jest także konferencja naukowa dotycząca różnych wydarzeń z kampanii wrześniowej. Na uroczystości przybywają weterani wojenni, sami uczestnicy szarży, ułani z Grudziądza, Grubna, Chełmna, Szczecina, Działowa, Starogardu Gdańskiego oraz wiele klubów jeździ






Biskupin

Pewnej kwietniowej niedzieli korciło nas,żeby wyruszyć na jakąś wycieczkę. No i się wybraliśmy ! Tym razem trafiło na Biskupin. Biskupin jest to niewielka wieś położona w województwie kujawsko - pomorskim na pojezierzu Gnieźnieńskim w powiecie Żnińskim. Dojechać tu można trasą nr 5 prowadzącą z Gniezna do Bydgoszczy.















Gród w Biskupinie jest jednym z nielicznych stanowisk archeologicznych w Polsce zawierających pełnowymiarowe rekonstrukcje wału obronnego, falochronu, bramy, ulic i budynków mieszkalnych. Rekonstrukcje te są cyklicznie wymieniane na nowe w związku z potrzebą ich aktualizacji w wyniku dokonania nowych ustaleń naukowych.





Moim zdaniem wyjazd ten był bardzo dobrą lekcją historii dla 9 letniego Aleksa jak i dla nas już dorosłych. Sam spacer przez mini las i świeże powietrze jest dobrym rozwiązaniem na niedzielny dzień jak i eksponaty tam umieszczone pokazują nam jak kiedyś żyli ludzi. 




niedziela, 11 stycznia 2015

Festiwal Smaku - Gruczno

Malowniczo usytuowana na zboczu Doliny Wisły, niewielka wieś, licząca ok. 1.350 mieszkańców, położona jest w odległości 3 km od rzeki Wisły, 12 km od śródmieścia Świecia, 11 km od starówki Chełmna i 39 km od centrum Bydgoszczy.Administracyjnie wieś położona jest w powiecie świeckim, w gminie Świecie, w województwie kujawsko-pomorskim.



Festiwal smaku co roku zyskuje rzeszę nowych fanów. Tak samo my w zeszłym roku gdy po raz pierwszy zawitaliśmy na festiwalu w tym roku chcemy tam wrócić ponownie. Wiele stoisk przykuwa uwagę ale mnie chyba najbardziej przykuło stoisko z nalewką śmietanową. Pycha i wgl nie czuć alkoholu. Poza tym jak to na festiwal smaku przystało jest wiele stoisk z jedzeniem- przepysznym jedzeniem, na wielu straganach można coś spróbować. Wiele dostawców pokazuje swoje wyroby np z miodu - świeczki z miodu. Jest również sporo stoisk z rękodziełem. Moje serce zdobył sok z wyciskanych świeżo owoców gruszkowo -jabłkowy. Po przejściu wszystkiego polecam podejście pod górkę gdzie można odpocząć i obejrzeć festiwal "od góry".








czwartek, 8 stycznia 2015

Śliwki śliwki śliwki a co za tym idzie? - Strzelce Dolne

Od kilku lat w wiosce Strzelce Dolne niedaleko Bydgoszczy odbywa się coroczne Święto Śliwki. W zeszłym roku dało nam się tam pojechać i zobaczyć jak to wygląda "od środka". Po zaparkowaniu samochodu na wielkim polnym parkingu udaliśmy się dalej.




Przechodziliśmy się między różnymi stanowiskami z rękodziełem które można kupić.



Idąc dalej są stragany z jedzeniem : GORĄCO POLECAM PODPŁOMYKI. Pychotka.






Główną atrakcją było smażenie powideł w wielkich kotłach. Były również konkursy o powidłach a w tle występy ludowe. Dzieci również znalazłyby coś dla siebie w strefie zabawy: quady, koniki, kulki na wodzie i inne. Starszym mogłabym polecić lot balonem lub helikopterem.




A dla tych którzy szukaliby chwili ciszy po zjedzonym posiłku zapraszamy kawałek dalej dróżką nad brzeg Wisły. Widoki gwarantowane!