Pogoda nam nie dopisywała, zimno, mróz aż z ciepłego hotelu wychodzić się nie chciało, lecz udało mi się wyciągnąć znajomych na wieczorny spacer po Warszawskiej starówce. Oczywiście dojechaliśmy tam tramwajem. Jak na złość mój aparat zachorował ( zepsuta lampa) i niestety ale zdjęcia musiały być robione telefonem
Na rynku duża kolorowa choinka a pod nią? Prezenty. Mimo, że już dorośli (oprócz koleżanki) nadal cieszyliśmy się jak dzieci widząc duże prezenty. Ludzi na rynku pełno. A miasto tak cudownie oświetlone - prawdziwy świąteczny nastrój !

Tak zimno a tu burczy w brzuszkach. No to duża zapiekanka i zmykamy do hotelu.
Następnego dnia pogoda bardziej nam dopisała bo nie było tak mroźnie. Ta wycieczka jest już naszą drugą do Warszawy. I w sumie chcieliśmy zobaczyć wszystko czego nie zdążyliśmy zobaczyć prędzej. A więc około 11 pojechaliśmy do muzeum Więzienia Pawiak
Muzeum więzienia Pawiak to szczególne miejsce w historii Warszawy i Polski, ponieważ upamiętnia stare warszawskie więzienie,którego niemal cały okres istnienia związany był z martyrologią Narodu Polskiego i walką o niepodległość. Okres funkcjonowania czyli lata 1835-1944 to w zdecydowanej większości czas gdy w jego murach byli osadzani jak więźniowie polityczni polscy patrioci którzy wpierw podjęli walkę z rosyjskim zaborcą a później z niemieckim okupantem.
Chłopaków bardzo zainteresowały eksponaty Pawiaka, pani u której kupiliśmy bilety dowiedzieliśmy się, że bilet upoważnia nas także do darmowego wstępu do mauzoleum Walki i Męczeństwa. Do którego udaliśmy się od razu po obejrzeniu Pawiaka.
Miejsce godne uwagi. Początkowo przechodziły mnie ciarki a dźwięki przerażały same w sobie . Polecam zobaczyć je osobiście.
Kolejną atrakcją było zwiedzenie muzeum Wojska Polskiego które opisze w kolejnym poście ;)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz