sobota, 3 stycznia 2015

Jak czwórka znajomych znalazła się w Warszawie

Warszawa jak każdy Polak wie jest stolicą Polski i reprezentuje się bardzo dobrze. A jak to jest w czasie świąt Bożonarodzeniowych ? Podjęliśmy to wyzwanie i 26 grudnia w II dzień świąt zaczęliśmy podbijać Warszawę!



Pogoda nam nie dopisywała, zimno, mróz aż z ciepłego hotelu wychodzić się nie chciało, lecz udało mi się wyciągnąć znajomych na wieczorny spacer po Warszawskiej starówce. Oczywiście dojechaliśmy tam tramwajem. Jak na złość mój aparat zachorował ( zepsuta lampa) i niestety ale zdjęcia musiały być robione telefonem

Na rynku duża kolorowa choinka a pod nią? Prezenty. Mimo, że już dorośli (oprócz koleżanki) nadal cieszyliśmy się jak dzieci widząc duże prezenty. Ludzi na rynku pełno. A miasto tak cudownie oświetlone - prawdziwy świąteczny nastrój !




















Tak zimno a tu burczy w brzuszkach. No to duża zapiekanka i zmykamy do hotelu.

Następnego dnia pogoda bardziej nam dopisała bo nie było tak mroźnie. Ta wycieczka jest już naszą drugą do Warszawy. I w sumie chcieliśmy zobaczyć wszystko czego nie zdążyliśmy zobaczyć prędzej. A więc około 11 pojechaliśmy do muzeum Więzienia Pawiak



Muzeum więzienia Pawiak to szczególne miejsce w historii Warszawy i Polski, ponieważ upamiętnia stare warszawskie więzienie,którego niemal cały okres istnienia związany był z martyrologią Narodu Polskiego i walką o niepodległość. Okres funkcjonowania czyli lata 1835-1944 to w zdecydowanej większości czas gdy w jego murach byli osadzani jak więźniowie polityczni polscy patrioci którzy wpierw podjęli walkę z rosyjskim zaborcą a później z niemieckim okupantem.




















Chłopaków bardzo zainteresowały eksponaty Pawiaka, pani u której kupiliśmy bilety dowiedzieliśmy się, że bilet upoważnia nas także do darmowego wstępu do mauzoleum Walki i Męczeństwa. Do którego udaliśmy się od razu po obejrzeniu Pawiaka.

Miejsce godne uwagi. Początkowo przechodziły mnie ciarki a dźwięki przerażały same w sobie . Polecam zobaczyć je osobiście.




Kolejną atrakcją było zwiedzenie muzeum Wojska Polskiego które opisze w kolejnym poście ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz